Problem parkowania w naszym mieście narasta metodą kuli śniegowej. Im więcej powstaje nowych hoteli i pensjonatów, tym mniej możliwości zaparkowania w pobliżu. Wygląda to tak, jakby władze odpowiedzialne za gospodarowanie terenami, miały na celu wyłącznie sprzedaż ziemi pod zabudowę o funkcji hotelowej. Im więcej budynków można ustawić na danym obszarze, tym lepiej. W ten sposób piętrzą się kolejne problemy kierowców – np. chcąc zaparkować w rejonie promenady, stawiają auta na drodze wjazdowej do hotelu Radisson. Po niedługim czasie policja otrzymuje zgłoszenie, że wjazd jest zastawiony. I tak w kółko.

Problem jest rozwiązywany na chwilę. Kolejni kierowcy muszą przecież gdzieś postawić swoje auta, więc robią to w jedynym wolnym miejscu. Policja przyjeżdża na interwencję, poucza, wystawia mandat. Potem historia się powtarza i nie zanosi się na szczęśliwe zakończenie. Policjanci mają tego dość! A parkingów nie przybywa, przybywa za to apartamentów hoteli itd.

Władze miasta, wydając sukcesywnie zgody na kolejne budowy, najwyraźniej nie przejmują się losem kierowców. Być może parkingi są w jakichś planach, ale póki co – policja wykonuje syzyfową pracę karania kierowców za to, co powinno zapewnić im miasto.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Wpisz swoje imię tutaj